Na ilustracji widać artystyczną wizualizację satelity Pandora obserwującego egzoplanetę. Na lewym brzegu obrazu znajduje się jasnobeżowy, cylindryczny teleskop z okrągłym otworem skierowanym w stronę prawej krawędzi; wewnątrz tubusu widać pomarańczowo‑czerwony, rozżarzony dysk przypominający fotografię gwiazdy lub Słońca. Od teleskopu w prawo ciągnie się długa, wąska konstrukcja z kilku prostokątnych paneli – to rozłożone, szare skrzydło satelity, na którym widoczne są delikatne, jasne linie w kształcie wijących się ścieżek. Po prawej stronie większość kadru zajmuje duża, kulista planeta w pastelowych barwach: jej atmosfera ma szerokie poziome pasy w kolorach różu, jasnej czerwieni, fioletu i błękitu; dolna część planety jest ciemniejsza, jakby pogrążona w cieniu. Tło całej sceny jest ciepłe, brązowo‑złote, z rozmytymi, jasnymi plamami światła sugerującymi inne gwiazdy, dzięki czemu całość wygląda jak ujęcie małego satelity, który z bliska przygląda się odległemu, gazowemu olbrzymowi w obcym układzie planetarnym.

Pandora: mały teleskop NASA do wielkich egzoplanet

Pandora: mały teleskop NASA zaczyna polowanie na egzoplanety

Pandora to najnowsza misja NASA poświęcona egzoplanetom – niewielki satelita typu SmallSat, który po starcie 11 stycznia 2026 roku rozpoczął unikalne obserwacje planet poza Układem Słonecznym i gwiazd, które je goszczą. Misja ma określić skład atmosfer co najmniej 20 egzoplanet, w tym obecność chmur, mgieł i wody, a jednocześnie nauczyć astronomów, jak oddzielać sygnał pochodzący od planet od szumu ich gwiazd.

Wizja artystyczna misji NASA Pandora, która pomoże naukowcom rozszyfrować sygnały pochodzące z atmosfer egzoplanet i ich gwiazd. Źródło: Centrum Lotów Kosmicznych im. Goddarda NASA/Laboratorium Obrazów Konceptualnych

Dlaczego Pandora jest wyjątkowa?

Pandora jest pierwszym satelitą wyniesionym w ramach programu Astrophysics Pioneers – serii stosunkowo niedużych, ale ambitnych misji NASA, które mają pokazać, że naukę na najwyższym poziomie da się robić także za pomocą tańszych, mniejszych satelitów. Na pokładzie ma nowatorski, całkowicie aluminiowy teleskop o średnicy około 45 cm, łączący obserwacje w świetle widzialnym z jednoczesną spektroskopią w bliskiej podczerwieni. Dzięki temu Pandora stworzy pierwszą dużą bazę długotrwałych, wielozakresowych obserwacji egzoplanet i ich gwiazd, prowadzonych w sposób niedostępny dla przeładowanych wielkich obserwatoriów takich jak Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba.

Jak Pandora bada egzoplanety?

Pandora krąży po niskiej, słoneczno‑synchronicznej orbicie okołoziemskiej na wysokości około 600 km i co kilkadziesiąt minut obiega Ziemię, wybierając kolejne cele obserwacji na całym niebie. Podstawową metodą są tranzyty – sytuacje, gdy egzoplaneta przechodzi na tle tarczy swojej gwiazdy, powodując minimalny spadek jej jasności, a część światła przenika przez atmosferę planety i niesie jej chemiczny odcisk palca. Pandora będzie dla każdej z co najmniej 20 docelowych egzoplanet wykonywać długie, około 24‑godzinne spojrzenia obejmujące tranzyt, powtarzane około 10 razy w trakcie rocznej misji podstawowej, co da ponad 200 zarejestrowanych przejść planet.

Gwiazdy też przeszkadzają w pomiarach

Wielkim wyzwaniem w badaniach egzoplanet są same gwiazdy: ich plamy, rozbłyski i inne zmiany jasności potrafią poważnie zaburzać sygnał, który chcemy przypisać atmosferze planety. Pandora została zaprojektowana właśnie po to, by lepiej zrozumieć i odfiltrować ten gwiazdowy składnik – satelita jednocześnie mierzy zmiany jasności gwiazdy w świetle widzialnym oraz śledzi szczegółowe widmo w podczerwieni, gdy aktywne obszary na powierzchni gwiazdy pojawiają się i znikają. Po skorygowaniu tych zjawisk dane Pandory pozwolą bardziej wiarygodnie określać, czy atmosfery badanych egzoplanet są zdominowane przez wodór, wodę, czy też przesłonięte przez gęste chmury i mgły.

Pandora w rodzinie misji egzoplanetarnych

Egzoplanety to dziś jedna z najszybciej rozwijających się dziedzin astronomii – potwierdzono już ponad 6300 planet poza Układem Słonecznym, a liczba ta stale rośnie wraz z kolejnymi przeglądami nieba. Pandora uzupełnia flotę większych misji: europejskie satelity CHEOPS, PLATO i ARIEL zajmują się odpowiednio precyzyjnym pomiarem promieni, poszukiwaniem planet podobnych do Ziemi oraz badaniem atmosfer wielu znanych egzoplanet. W kolejnych latach Kosmiczny Teleskop Nancy Grace Roman ma odkryć dziesiątki tysięcy nowych planet, a planowany Habitable Worlds Observatory będzie szukać oznak życia na skalistych światach – metody wypracowane przez Pandorę mają być ważnym punktem odniesienia dla interpretacji ich danych.

Co dalej – mały satelita, wielkie ambicje

Choć Pandora jest niewielkim satelitą klasy SmallSat, jej roczna misja podstawowa może znacząco zmienić to, jak projektujemy przyszłe teleskopy kosmiczne i odczytujemy widma egzoplanet. Jeśli zespołowi uda się precyzyjnie rozdzielić sygnały gwiazd i planet, astronomowie zyskają solidny podręcznik do interpretacji obserwacji atmosfer egzoplanet bez wpadania w pułapki fałszywych sygnałów, zwłaszcza przy poszukiwaniu wody i innych potencjalnych oznak zdatności do zamieszkania. Każdy kolejny zbadany świat – od gorących jowiszów po mniejsze, skaliste planety – przybliży nas do odpowiedzi na pytanie, jakie warunki naprawdę sprzyjają powstaniu i utrzymaniu złożonych atmosfer, być może zawierających ślady procesów biologicznych.


Źródła

Główne źródło (komunikat):

Źródła kontekstowe:


Opracowanie: Agnieszka Nowak

Przewijanie do góry