Ciemna, utrzymana w brązowo‑czerwonej tonacji wizualizacja dysku akrecyjnego wokół czarnej dziury. W lewym dolnym obszarze znajduje się bardzo jasny, biało‑żółty obszar odpowiadający rozgrzanej materii opadającej ku centrum. Wokół niego rozciągają się szerokie, spiralne pasma gazu i pyłu. W prawej, centralnej części obrazu widoczny jest ciemny, owalny obszar przypominający cień czarnej dziury. Tło jest prawie czarne, a całość sprawia wrażenie dynamicznego, wirującego układu.

JWST podgląda wyścig z czasem przy narodzinach planet

JWST podgląda wyścig z czasem przy narodzinach planet

Planety rodzą się w gazowo‑pyłowych dyskach wokół młodych gwiazd, ale ten budulec bardzo szybko znika w kosmicznym wietrze. Nowe wyniki z Kosmicznego Teleskopu Jamesa Webba pokazują, że tworzenie planet to prawdziwy wyścig z czasem – a różne typy wiatrów stopniowo odcinają młodym układom dostęp do gazu.

Na tej koncepcji artystycznej młoda gwiazda SZ Chamaeleontis (SZ Cha) jest otoczona dyskiem pyłu i gazu, który może potencjalnie utworzyć układ planetarny. Nasz Układ Słoneczny wyglądał kiedyś mniej więcej tak, zanim powstały planety, księżyce i asteroidy. Surowce, w tym te niezbędne do życia na Ziemi, znajdowały się w dysku protoplanetarnym Słońca.
Źródło: NASA, ESA, CSA, Ralf Crawford (STScI)

Młode gwiazdy i ich kołyski planet

Wokół młodych, podobnych do Słońca gwiazd powstają dyski protoplanetarne – płaskie placki z gazu i pyłu, z których formują się planety skaliste i gazowe olbrzymy. Z czasem część pyłu zlepia się w zalążki planet, ale kluczowy gaz, potrzebny do zbudowania atmosfer jowiszy i ich kuzynów, jest podatny na utratę w przestrzeń kosmiczną. To właśnie los tego gazu był głównym celem nowego programu obserwacyjnego z udziałem JWST.

Największe jak dotąd badanie dysków z JWST

Zespół kierowany przez Namana Bajaja z University of Arizona przeanalizował 72 młode gwiazdy typu słonecznego wraz z otaczającymi je dyskami, korzystając z archiwalnych danych instrumentu MIRI na pokładzie JWST. To jedno z największych badań procesów formowania planet, jakie dotąd wykonano z użyciem Webba, oparte na widmach w średniej podczerwieni – idealnych do śledzenia gazu i cząsteczek w dysku. Wyniki opisano w artykule „JWST/MIRI Reveals the Evolution from Molecular to Atomic Disk Winds”, opublikowanym w czasopiśmie The Astronomical Journal w 2026 roku.

Wiatry molekularne kontra atomowe

Nowe analizy pokazują, że nie ma jednego dominującego mechanizmu sprzątania dysku – układ przechodzi przez kilka faz, w których różne typy wiatru grają główną rolę. We wczesnym stadium najważniejsze są silne, magnetycznie napędzane dżety i wiatry molekularne, wyrzucające gaz wzdłuż osi obrotu dysku niczym wąskie strugi. Później do głosu dochodzą wiatry atomowe, w tym fotoodparowanie: wysokoenergetyczne promieniowanie gwiazdy podgrzewa gaz na krawędziach dysku, który wrze i stopniowo ulatuje w przestrzeń.

Wyścig o gazowe olbrzymy

Kluczowy wniosek jest prosty: im silniejsze stają się wiatry i dżety, tym mniej czasu zostaje na zbudowanie planet typu Jowisza. Gdy gaz z dysku zostanie zdmuchnięty, mogą nadal rosnąć planety skaliste, ale budowa grubych gazowych atmosfer praktycznie się kończy. Jak podkreślają autorzy, formowanie planet jest wyścigiem z czasem – masywne gazowe globy muszą zdążyć uformować się, zanim dysk zostanie zbyt mocno przewiany.

Neonowe drogowskazy i wcześniejsze tropy

Wcześniejsze prace z JWST pokazały, że pierwiastek neon może służyć jako wskaźnik rodzaju promieniowania, które odparowuje dysk, wydłużając lub skracając okno na tworzenie planet. Porównanie danych z teleskopów Spitzer i JWST dla gwiazdy SZ Chamaeleontis zasugerowało, że zmienne wiatry w otoczeniu gwiazdy mogą okresowo osłabiać ekstremalne promieniowanie ultrafioletowe, pozostawiając więcej czasu na budowę planet. Nowe, duże badanie 72 dysków pokazuje jednak, że w skali populacji młodych układów nie ma jednego bezpiecznego scenariusza – każdy system musi w swoim tempie wygrać lub przegrać wyścig o gaz.

Dlaczego to ważne dla egzoplanet?

Znając ewolucję wiatrów dyskowych, astronomowie mogą lepiej zrozumieć, dlaczego jedne układy gwiazd mają bogatą rodzinę gazowych olbrzymów, a inne tylko małe planety skaliste. Czas życia dysku gazowego i intensywność wiatrów wpływają bezpośrednio na to, jakie typy planet dominują w danym układzie – i czy możliwe są na przykład ciepłe neptuny czy gorące jowisze blisko gwiazdy. To z kolei pomaga interpretować obserwacje egzoplanet i porównywać inne systemy z naszym Układem Słonecznym.

Co dalej z JWST i dyskami?

Autorzy pracy podkreślają, że ich wyniki to dopiero pierwszy krok – potrzebne są kolejne kampanie JWST i obserwacje w innych zakresach, aby uchwycić wiatr dyskowy w różnych fazach życia układu. W przyszłości podobne analizy można będzie połączyć z dokładnymi pomiarami atmosfer egzoplanet, aby sprawdzić, jak pogoda w dysku przełożyła się na chemiczną budowę dorosłych planet. JWST wraz z przyszłymi teleskopami będzie więc dalej śledził, które układy wygrywają, a które przegrywają kosmiczny wyścig z czasem.


Źródła

Główne źródło:

Źródła kontekstowe:

Opracowanie: Agnieszka Nowak

Przewijanie do góry