Porównanie rozmiarów Słońca z dwiema ogromnymi gwiazdami typu O w układzie podwójnym Wolf-Rayet 140, na tle czerni kosmosu.

Hubble: dlaczego pierwsze galaktyki Wszechświata są tak dziwne?

Gwiazdy niemal bez metali. Hubble znalazł trop, który tłumaczy dziwactwa pierwszych galaktyk

Im więcej najwcześniejszych galaktyk pokazuje nam Teleskop Webba, tym więcej odkrywamy w nich zagadek — świecą inaczej, niż przewidują modele, i zachowują się jak z innej bajki. Nowy, największy w historii przegląd gwiazd ubogich w metale, przeprowadzony za pomocą Kosmicznego Teleskopu Hubble’a, wskazuje możliwe wyjaśnienie: masywne gwiazdy w takim środowisku tracą materię znacznie wolniej, niż sądzono.

Zdjęcie porównujące rozmiary Słońca i gwiazd typu O/Wolfa-Rayeta z układu podwójnego WR 140. Źródło: NASA/JPL-Caltech

Galaktyki, które łamią zasady

Odkąd Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba zaczął zaglądać w najdalsze, a więc i najmłodsze krańce Wszechświata, astronomowie regularnie natrafiają na obiekty niepasujące do żadnego scenariusza. Wczesne galaktyki wydają się jaśniejsze, bardziej zwarte i chemicznie bardziej zróżnicowane, niż zakładały wcześniejsze symulacje. Kluczem do zrozumienia tego zjawiska mogą być masywne gwiazdy — obiekty o masie ponad dziesięciokrotnie większej od masy Słońca, które w młodym Wszechświecie miały zupełnie inne warunki do życia niż ich dzisiejsi odpowiednicy.

Webb otworzył mnóstwo nowych pytań o ewolucję tych wczesnych galaktyk — one są po prostu dziwne — mówi Grace Telford, adiunkt na Uniwersytecie Utah i główna autorka nowego badania. To właśnie z myślą o wyjaśnieniu tych anomalii powstał program obserwacyjny TEMPOS (Treasury of Extremely Metal-Poor O Stars).

Bliżej niż się wydaje

Bezpośrednie obserwowanie pojedynczych gwiazd w galaktykach istniejących miliardy lat temu jest niemożliwe — są zbyt odległe i zbyt słabe. Zespół Telford poszedł więc inną drogą: sięgnął po sześć pobliskich galaktyk karłowatych, których metaliczność (czyli zawartość pierwiastków cięższych od wodoru i helu) jest niższa niż jedna piąta metaliczności Słońca. Takie galaktyki uznaje się za najlepsze lokalne odpowiedniki tych z zarania Wszechświata.

Za pomocą spektrografu ultrafioletowego COS na pokładzie Hubble’a przeanalizowano widma 29 masywnych gwiazd typu O, łącząc dwanaście nowych obserwacji z danymi archiwalnymi. Każda gwiazda kosztowała nawet 35 godzin czasu obserwacyjnego Hubble’a, więc powstały w ten sposób zbiór danych jest, jak podkreśla zespół, największym tego rodzaju w historii. Wyniki opublikowano 21 września 2026 roku w czasopiśmie The Astrophysical Journal Supplement Series.

Wiatry, które nagle cichną

Masywne gwiazdy przez większość życia tracą materię wskutek silnych wiatrów gwiazdowych — strumieni naładowanych cząstek wywiewanych z ich powierzchni przez promieniowanie. Siła tych wiatrów zależy od metaliczności: im mniej ciężkich pierwiastków w atmosferze gwiazdy, tym mniej materiału może chwycić promieniowanie i wywiać je w przestrzeń.

Dane z TEMPOS potwierdziły ten ogólny trend, ale ujawniły też coś nieoczekiwanego. Poniżej progu około dziesięciu procent metaliczności Słońca prędkość wiatrów spada gwałtownie — znacznie szybciej, niż wynikałoby to z trendu obserwowanego przy wyższych metalicznościach. Jest tam wyraźny, łagodny trend, a potem nagle, dla gwiazd o najniższej metaliczności, prędkość wiatru po prostu się załamuje — opisuje Telford. Byłam bardzo podekscytowana, gdy znalazłam tę niespodziankę w danych.

Konsekwencje mogą być poważne. Jeśli skrajnie ubogie w metale gwiazdy tracą mniej materii, zachowują większą część swojej pierwotnej masy przez całe życie. To z kolei zmienia sposób, w jaki ewoluują, jak kończą swoje istnienie i jak oddziałują na otaczający je gaz — a więc i na tempo powstawania kolejnych pokoleń gwiazd w galaktyce.

Żelazo kontra tlen — chemiczna niespodzianka

Drugim ważnym wynikiem przeglądu jest analiza żelaza — pierwiastka trudnego do zmierzenia w środowiskach ubogich w metale, a zarazem kluczowego dla fizyki masywnych gwiazd, ponieważ to głównie jony żelaza napędzają wiatry gwiazdowe. Ponieważ bezpośredni pomiar żelaza jest trudny, astronomowie zwykle szacują metaliczność galaktyki na podstawie tlenu, zakładając, że oba pierwiastki występują w podobnych proporcjach.

Zespół Telford zmierzył jednak subtelne linie absorpcyjne żelaza w widmie ultrafioletowym i odkrył, że to założenie nie zawsze się sprawdza. Gwiazdy w galaktykach bogatszych w tlen wykazywały znacznie silniejszą absorpcję żelaza niż gwiazdy w galaktykach ubogich w tlen, a rozrzut wartości w całej próbie okazał się zaskakująco duży. To pierwszy raz, gdy mieliśmy statystyczną siłę, by zobaczyć ten trend w dużej próbie gwiazd z sześciu galaktyk o różnym składzie chemicznym — zaznacza Telford.

Co dalej

Do tej pory badaczka modelowała szczegółowo zaledwie trzy takie gwiazdy — zbyt mało, by dostrzec jakiekolwiek prawidłowości. TEMPOS zmienia tę sytuację, dając solidną podstawę statystyczną do budowy dokładniejszych modeli masywnych gwiazd przy niskiej metaliczności. Zespół łączy już ultrafioletowe widma z Hubble’a z obserwacjami w świetle widzialnym z teleskopu Kecka na Hawajach, co pozwoli precyzyjniej wyznaczyć tempo utraty masy i skład chemiczny badanych gwiazd.

Dane obserwacyjne TEMPOS trafią też do publicznego archiwum Mikulski Archive for Space Telescopes, skąd będą mogły korzystać zespoły badawcze na całym świecie. To właśnie takie modele — oparte na realnych, bliskich odpowiednikach pierwszych gwiazd — mają pomóc astronomom zrozumieć, co naprawdę widzi Teleskop Webba, patrząc w najdalsze zakątki młodego Wszechświata.

Źródła

Główne:

Kontekstowe:

  • Phys.org: „Largest dataset of its kind could clarify how massive stars shaped early galaxies”, 22.09.2026
  • EurekAlert!: „Galaxies in the early universe are weird. These stars may explain why”, 2026

Opracowanie: Agnieszka Nowak

Przewijanie do góry