Ilustracja przedstawiająca dwie galaktyki zderzające się na ciemnym, usianym gwiazdami tle. Zderzenie zajmuje środkową trzecią część ilustracji. Po prawej stronie, pod kątem od godziny 11:00 do godziny 4:00, widoczna jest większa galaktyka, z biało-żółtym jądrem otoczonym cętkowanymi, brązowymi pasmami pyłu i bladymi, niebieskawymi ramionami spiralnymi. Po lewej, mniejsza, jasna, niebiesko-biała galaktyka, pod wpływem grawitacji rozciąga się do zakrzywionego, haczykowatego kształtu. Szeroki, świecący most z jasnoniebieskiego gazu i gwiazd rozciąga się od galaktyki po lewej stronie, podczas gdy delikatne strumienie rozciągają się nad i pod większą galaktyką po prawej stronie. W lewym dolnym rogu widnieje napis „Koncepcja artystyczna”.

Hubble odkrywa najstarsze zderzenie Drogi Mlecznej

Hubble odkrywa najstarsze zderzenie Drogi Mlecznej z galaktyką karłowatą

Młoda Galaktyka i dawne zderzenie

Nasza Droga Mleczna nie zawsze wyglądała tak jak dziś – przez miliardy lat „rosła”, pochłaniając mniejsze galaktyki niczym kosmiczny drapieżnik. Nowe dane z Kosmicznego Teleskopu Hubble’a (NASA/ESA) pokazują jednoznaczny ślad takiej bardzo starej fuzji z galaktyką karłowatą, która zasiliła młodą Drogę Mleczną dawno temu. Co najciekawsze, badanie przesuwa znaną nam linię czasu powstawania naszej Galaktyki aż o około 1,8 miliarda lat wstecz – dalej niż jakiekolwiek wcześniejsze rekonstrukcje jej historii.

Około 12 miliardów lat temu galaktyka karłowata znana jako LKH (po lewej) zderzyła się z młodą Drogą Mleczną (po prawej) i połączyła się z nią. Ta wizja artystyczna przedstawia to zderzenie. Kosmiczny Teleskop Hubble’a NASA/ESA odkrył niezbite dowody na to dawne zderzenie, badając starożytne gromady kuliste gwiazd. Źródło: NASA, ESA, Joseph Olmsted (STScI)

Kosmiczna archeologia: jak czytamy historię gwiazd

Astronomowie mówią tu o kosmicznej archeologii: zamiast wykopalisk mają pomiary położenia, ruchu i składu chemicznego gwiazd w halo i dysku Drogi Mlecznej. Gwiazdy pochodzące z dawno rozerwanych galaktyk karłowatych zwykle zdradzają się inną zawartością pierwiastków ciężkich oraz nietypowymi orbitami, na tle populacji rodowitych gwiazd Galaktyki. Łącząc takie dane z precyzyjnymi obserwacjami Hubble’a, można odróżnić gwiazdy urodzone w Drodze Mlecznej od tych, które przybyły w wyniku dawnych zderzeń.

Najstarsza znana fuzja z galaktyką karłowatą

Nowe analizy danych Hubble’a, opisane w najnowszym komunikacie ESA/Hubble, pokazują grupę gwiazd, których własności wskazują jednoznacznie na pochodzenie z dawno wchłoniętej galaktyki karłowatej. Wiek tych gwiazd i ich orbity sugerują, że do zderzenia doszło we wczesnych fazach ewolucji Drogi Mlecznej, znacznie wcześniej niż w przypadku innych znanych epizodów kanibalizmu galaktycznego. To właśnie ta identyfikacja pozwoliła wydłużyć znaną historię wzrostu naszej Galaktyki o wspomniane 1,8 miliarda lat, dodając bardzo stary rozdział do jej biografii.

Dlaczego to ważne dla kosmologii obserwacyjnej

Im lepiej znamy kalendarz zderzeń Drogi Mlecznej, tym dokładniej możemy testować modele powstawania i wzrostu galaktyk w całym Wszechświecie. Niezależnie od badań od środka, wielkoskalowe mapy galaktyk – takie jak DESI Legacy Imaging Surveys – pokazują, jak często i w jakim środowisku dochodzi do zderzeń w różnych epokach kosmicznej historii. Najnowsza mapa DESI, tworzona przez 13 lat obserwacji i obejmująca trzy czwarte nieba oraz prawie cztery miliardy obiektów, daje tło statystyczne dla takich przypadków jak nasza własna Galaktyka.

Hubble, DESI i przyszłe teleskopy: wspólna układanka

Wyniki Hubble’a o najstarszej znanej fuzji Drogi Mlecznej idealnie wpisują się w obraz wyłaniający się z wielkich przeglądów nieba, takich jak DESI Legacy Imaging Surveys – największa dwuwymiarowa mapa nieba, obejmująca ponad 20 000 stopni kwadratowych, czyli niemal połowę sfery niebieskiej. Z jednej strony mamy więc niezwykle dokładne zbliżenie na pojedynczą galaktykę i jej gwiezdne relikty, z drugiej – ogromną kosmiczną panoramę miliarda galaktyk, która pokazuje, że zderzenia i fuzje są normą, a nie wyjątkiem. W kolejnych latach tę układankę będą uzupełniać zarówno dalsze obserwacje Hubble’a, jak i przyszłe wyniki teleskopów takich jak Obserwatorium im. Very C. Rubin, które mają rejestrować zmienność miliardów obiektów w czasie.

Co dalej: nowe pradawne rozdziały w historii Drogi Mlecznej

Odkrycie tak starej fuzji z galaktyką karłowatą sugeruje, że w danych kryją się jeszcze inne, jeszcze bardziej subtelne ślady dawnych zderzeń. Astronomowie spodziewają się, że łącząc precyzję Hubble’a z pomiarami ruchów własnych gwiazd oraz danymi z nowych przeglądów nieba, uda się w przyszłości zrekonstruować niemal kompletny rodowód Drogi Mlecznej – z listą wszystkich większych galaktyk, które przyczyniły się do jej wzrostu. To nie tylko opowieść o naszej kosmicznej tożsamości, lecz także kluczowy test dla modeli ciemnej materii i powstawania struktur wielkoskalowych we Wszechświecie.


Źródła

Główne źródło:

Źródła kontekstowe:


Opracowanie: Agnieszka Nowak

Przewijanie do góry