Planety a rozbłyski Słońca: czy kosmiczne pływy sterują burzami?
Na pierwszy rzut oka brzmi to jak astro‑horoskop: ustawienia Wenus, Ziemi i Jowisza mają wpływać na wybuchy Słońca. Tymczasem taki scenariusz – w bardzo fizycznym, a nie astrologicznym sensie – proponuje nowa praca na arXiv zatytułowana Tidal triggers and the predictability of solar activity.

Autorzy analizują dziesiątki najbardziej ekstremalnych zjawisk z ostatnich 70 lat: rzadkie zdarzenia GLE (ground level enhancement), kiedy cząstki z rozbłysku są tak energetyczne, że ich efekt widać w detektorach na powierzchni Ziemi, oraz superrozbłyski klasy S, mocniejsze niż typowe rozbłyski klasy X. Okazuje się, że momenty tych zdarzeń układają się w rytm o okresie około 1,7 roku. Ten sam okres wynika z obliczeń bardzo słabych pływów grawitacyjnych, jakie Wenus, Ziemia i Jowisz wywierają na wnętrze Słońca.
Same pływy deformują Słońce najwyżej o milimetry, więc nie chodzi o prostą manetkę sterującą gwiazdą. Zespół proponuje subtelniejszy mechanizm: rytmiczne popychanie może wzmacniać fale magneto‑Rossby’ego w cienkiej warstwie przejściowej we wnętrzu Słońca, zwanej tachokliną. To właśnie tam, jak sugerują modele, organizuje się duża część pola magnetycznego odpowiedzialnego za plamy i rozbłyski. Jeśli fale zostaną zsynchronizowane, rośnie prawdopodobieństwo, że silne pętle magnetyczne wypłyną ku powierzchni i zakończą się potężnym rozbłyskiem lub koronalnym wyrzutem masy.
W analizie widać, że wiele zdarzeń GLE i superrozbłysków przypada bardzo blisko chwil maksymalnego pobudzenia pływowego – w tym dwa GLE z maja i czerwca 2024 r. oraz silny rozbłysk klasy X z 1 lutego 2026 r. Z drugiej strony najsłynniejsza burza Carringtona z 1859 r. wypada między dwoma pikami modelowego sygnału, a nie dokładnie w maksimum. To ważne przypomnienie: ewentualny wpływ planet ma charakter statystyczny, a nie deterministyczny.
Co z tego wynika dla prognoz pogody kosmicznej? Nowa praca nie daje kalendarza rozbłysków ani daty kolejnej burzy Carringtona. Pokazuje jednak, że oprócz dobrze znanego 11‑letniego cyklu Słońce wykazuje także krótsze, fizycznie sensowne podrytmy – a jeden z nich może być powiązany z powolnym tańcem planet. W przyszłości taki sygnał może pomóc wskazać okresy podwyższonego ryzyka szczególnie gwałtownych burz, istotne dla energetyki, satelitów i lotnictwa, nawet jeśli dokładne daty pozostaną poza naszym zasięgiem.
Główne źródła
- F. Stefani, G.M. Horstmann, G. Mamatsashvili, T. Weier, Tidal triggers and the predictability of solar activity, arXiv:2602.11227 (2026)
- Hasło „Ground level enhancement” – definicja i obserwacyjne kryteria zdarzeń GLE.
- Prace o falach magneto‑Rossby’ego i ich roli w organizacji aktywności magnetycznej Słońca.
- Artykuły przeglądowe o sztormie Carringtona i ekstremalnych burzach geomagnetycznych
Opracowanie: Agnieszka Nowak

