Nowe, dotąd niesklasyfikowane obiekty sfotografowane przez HST

Sztuczna inteligencja odkrywa 800 nieznanych obiektów w archiwum Hubble’a

Przełom w astronomii obserwacyjnej stał się faktem. Międzynarodowy zespół naukowców, wykorzystując zaawansowane sieci neuronowe do analizy danych z Teleskopu Hubble’a, ogłosił na początku lutego 2026 roku odkrycie ponad 800 obiektów i zjawisk, które do tej pory wymykały się ludzkiemu wzrokowi. To wydarzenie otwiera nowy rozdział w badaniu ewolucji galaktyk i poszukiwaniu rzadkich zjawisk astrofizycznych.

Skok technologiczny w służbie starej nauki

Choć Kosmiczny Teleskop Hubble’a od lat 90. dostarcza nam spektakularnych obrazów, ogrom danych zebranych w tzw. Hubble Legacy Archive jest tak potężny, że tradycyjne metody analizy zawiodły. Pod koniec stycznia i w pierwszych dniach lutego 2026 roku naukowcy zaprezentowali wyniki pracy systemu SI, który w rekordowym czasie przeanalizował blisko 100 milionów fragmentów obrazów.

Sześć dotąd nieodkrytych, dziwnych i fascynujących obiektów astrofizycznych zostało przedstawionych na nowym zdjęciu z Kosmicznego Teleskopu Hubble’a. Wśród nich znajdują się trzy soczewki z łukami zniekształconymi przez grawitację, jedna galaktyka łącząca się z innymi galaktykami, jedna galaktyka pierścieniowa i jedna galaktyka, której nie sposób sklasyfikować.
Źródło: NASA, ESA, David O’Ryan (ESA), Pablo Gómez (ESA), Mahdi Zamani (ESA/Hubble)

Efekt? System wykrył 1400 obiecujących kandydatów na nowe obiekty, z czego ponad 800 zostało oficjalnie potwierdzonych jako zjawiska nieudokumentowane wcześniej przez naukę. Wśród nich znajdują się rzadkie soczewki grawitacyjne, niezwykle słabe galaktyki karłowate oraz anomalie świetlne, które mogą być śladem po egzotycznych wybuchach supernowych.

Czym są anomalie Hubble’a?

Odkryte obiekty nie są jedynie ciekawostką statystyczną. Większość z nich to zjawiska o skrajnie niskiej jasności powierzchniowej. Ludzkie oko, nawet wspomagane klasycznym oprogramowaniem, często ignorowało te subtelne smugi światła, uznając je za szum matrycy lub artefakty cyfrowe.

Sztuczna inteligencja nie ma uprzedzeń. Nie szuka tego, co wiemy, że powinno tam być. Ona po prostu widzi wzorce – komentują autorzy pracy. Szczególną uwagę badaczy przykuły obiekty wykazujące cechy ciemnych galaktyk – struktur składających się niemal wyłącznie z ciemnej materii z zaledwie garstką gwiazd. Ich identyfikacja może być kluczem do zrozumienia, jak formowała się struktura Wszechświata w jego najwcześniejszych etapach.

Przyszłość: Wielkie czyszczenie archiwów

Sukces z lutego 2026 roku to dopiero początek. Astronomowie zapowiadają, że podobne algorytmy zostaną teraz wypuszczone na archiwa Kosmicznego Teleskopu Jamesa Webba oraz dane z nadchodzącego Kosmicznego Teleskopu Nancy Grace Roman. Dzięki temu cyfrowemu recyklingowi danych możemy odkryć więcej tajemnic kosmosu, siedząc przy komputerach, niż podczas niejednej nowej misji obserwacyjnej.

Dla portalu Horyzont Kosmosu to odkrycie jest dowodem na to, że w astronomii 2026 roku granica między informatyką a fizyką ostatecznie się zaciera. Stajemy przed szansą na kompletne skatalogowanie lokalnego Wszechświata, o którym myśleliśmy, że znamy go już na wylot.


Źródła informacji:

  • NASA Science / Hubble: AI Unlocks Hundreds of Cosmic Anomalies in Hubble Archive
  • Astronomy & Astrophysics (A&A): Identifying astrophysical anomalies in 99.6 million source cutouts from the Hubble legacy archive using AnomalyMatch

Opracowanie: Agnieszka Nowak

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Przewijanie do góry