Głębokie pole Webba

Galaktyczny dziobak: Teleskop Webba odkrywa nową populację dziwnych obiektów

Zagadka z początków Wszechświata

Początek 2026 roku przynosi jedno z najbardziej intrygujących odkryć w krótkiej, ale niezwykle owocnej historii Kosmicznego Teleskopu Jamesa Webba (JWST). Podczas odbywającego się właśnie w Phoenix 247. spotkania Amerykańskiego Towarzystwa Astronomicznego (AAS), zespół naukowców pod kierownictwem prof. Haojinga Yana z University of Missouri zaprezentował wyniki, które wprawiły środowisko naukowe w osłupienie.

Cztery z dziewięciu galaktyk w nowo zidentyfikowanej próbce „dziobaków” zostały odkryte w ramach przeglądu CEERS prowadzonego przez JWST. Jedną z kluczowych cech, która je wyróżnia, jest ich punktowy wygląd, nawet w przypadku teleskopu, który może uchwycić tak wiele szczegółów jak Webb. Źródło: Zdjęcie: NASA, ESA, CSA, Steve Finkelstein (UT Austin); Przetwarzanie obrazu: Alyssa Pagan (STScI)

Astronomowie natknęli się na nową populację obiektów w bardzo wczesnym Wszechświecie, które ze względu na swoją dziwność zyskały przydomek Platypus (Dziobak). Podobnie jak ziemski ssak łączący cechy różnych gatunków, te kosmiczne byty wymykają się tradycyjnym klasyfikacjom.

Wyglądają jak gwiazdy, zachowują się jak galaktyki

To, co czyni obiekty typu Platypus wyjątkowymi, to ich sprzeczna natura. W danych z Webba ukazują się one jako punkty świetlne – niemal identyczne jak pojedyncze gwiazdy. Jednak ich analiza spektralna (podział światła na składowe) ujawnia linie emisyjne charakterystyczne dla ogromnych obłoków gazu i procesów zachodzących w całych galaktykach.

Zidentyfikowaliśmy populację galaktyk, których po prostu nie potrafimy sklasyfikować. Są tak dziwne, że określenie ich mianem kosmicznych dziobaków wydaje się najbardziej trafne – stwierdził prof. Yan podczas konferencji.

Kluczowe cechy obiektów typu Platypus:

  • Punktowa morfologia: Nawet przy ogromnej rozdzielczości Webba nie wykazują one struktury rozciągłej galaktyki.
  • Wąskie linie emisyjne: Sugerują one obecność gazu pobudzanego do świecenia, ale nie w taki sposób, jak ma to miejsce w typowych kwazarach.
  • Ekstremalna odległość: Obiekty te pochodzą z czasów, gdy Wszechświat miał zaledwie ułamek swojego obecnego wieku.

Trzy hipotezy naukowców

Obecnie badacze biorą pod uwagę trzy scenariusze wyjaśniające naturę tych obiektów. Żaden z nich nie jest jednak w pełni satysfakcjonujący:

  1. Nietypowe AGN (Aktywne Jądra Galaktyk): Mogą to być supermasywne czarne dziury w bardzo małych, niemal niewidocznych galaktykach macierzystych.
  2. Super-gromady gwiazd: Ogromne skupiska nowo narodzonych gwiazd, tak gęste, że z oddali wyglądają jak pojedynczy punkt.
  3. Nowy typ galaktyk karłowatych: Obiekty o ekstremalnie dużej wydajności formowania gwiazd, ale pozbawione typowej struktury spiralnej czy eliptycznej.

Rewizja kosmicznej historii

Odkrycie to jest kolejnym dowodem na to, że wczesny Wszechświat był znacznie bardziej różnorodny i skomplikowany, niż przewidywały nasze modele. Teleskop Webba, działając w podczerwieni, pozwala nam dostrzec populacje ukrytych obiektów, które dla wcześniejszych instrumentów, takich jak Kosmiczny Teleskop Hubble’a, były po prostu niewidoczne lub wyglądały jak zwykły szum tła.

W najbliższych miesiącach planowane są głębsze obserwacje spektroskopowe o wysokiej rozdzielczości, które mają ostatecznie rozstrzygnąć, czym są te kosmiczne anomalie. Jedno jest pewne: Dziobaki zmuszą teoretyków do powrotu do tablic.


Źródła informacji:

  1. Phys.org – „Webb reveals a sample of galaxies with unusual features, nicknamed 'Platypus’” (Jan 6, 2026).
  2. Universe Today – „As Puzzling As A Platypus: The JWST Finds Some Hard To Categorize Objects” (Jan 6, 2026).
  3. ArXiv.org – „A New Population of Point-like, Narrow-line Objects Revealed by the James Webb Space Telescope”, Yan et al.

Opracowanie: Agnieszka Nowak

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Przewijanie do góry