Wizja artystyczna dwóch twarzy gwiazdy WOH G64: czerwony superolbrzym od momentu odkrycia w latach 1980. do 2013 roku i żółty hiperolbrzym z gorącym niebieskim towarzyszem od roku 2014.

Gwiazda WOH G64 zmienia oblicze. Przełomowe odkrycie Polaków

Międzynarodowy zespół badawczy, z udziałem astronomów z Obserwatorium Astronomicznego Uniwersytetu Warszawskiego pracujących w projekcie OGLE, opublikował w prestiżowym Nature Astronomy wyniki badań jednej z największych gwiazd we Wszechświecie – WOH G64. Obiekt ten w zaskakująco krótkim czasie uległ całkowitej przemianie.

Wizja artystyczna dwóch twarzy gwiazdy WOH G64 na tle rzeczywistego tła gwiazdowego z Wielkiego Obłoku Magellana. Gwiazda w centrum to WOH G64. Obrazy gwiazd stworzone z pomocą AI.
Źródło: Jan Skowron/OGLE.

Kolejny w tym roku triumf polskiego projektu OGLE

Początek 2026 roku to niezwykle owocny czas dla polskiej astronomii. W styczniu badacze dostarczyli ostatecznego dowodu na istnienie planet swobodnych. Kilka tygodni później zespół powrócił z nową, głośną publikacją o WOH G64. Odkrycia te udowadniają, jak kluczowe dla współczesnej astrofizyki są wielkoskalowe przeglądy nieba i wieloletnie, systematyczne obserwacje, będące domeną projektu OGLE. Liderami zespołu są prof. Andrzej Udalski oraz prof. Igor Soszyński.

Gigant z sąsiedniej galaktyki

WOH G64, zlokalizowana w Wielkim Obłoku Magellana, to gwiazda odkryta w latach 80. ubiegłego stulecia.

Faza czerwonego nadolbrzyma

Przez dekady obiekt ten znany był jako masywna i niezwykle chłodna gwiazda o niemal rekordowych rozmiarach, których promień przekraczał 1500 promieni Słońca. Zaliczano ją do rzadkiej grupy czerwonych nadolbrzymów. Masywne gwiazdy ewoluują bardzo szybko (żyją zaledwie od kilku do kilkunastu milionów lat), a stadium czerwonego nadolbrzyma jest ich fazą schyłkową. Teoria zakłada, że taki obiekt powinien wkrótce wybuchnąć jako supernowa lub niepostrzeżenie zapaść się w czarną dziurę.

Dramatyczna metamorfoza na naszych oczach

Dzięki projektowi OGLE, obiekt WOH G64 był nieustannie monitorowany. Zmiany, które zaszły w nim niedawno, całkowicie zaskoczyły naukowców.

Znaki nadchodzących zmian

Podczas trzeciej fazy polskiego projektu (w latach 2001–2009) wykryto w gwieździe trwające 886 dni, regularne pulsacje. Prawdziwy przełom nadszedł w okolicach 2011 roku, kiedy to jasność układu niespodziewanie spadła. Z kolei w latach 2013–2014, gdy obiekt ponownie zajaśniał, jego temperatura powierzchniowa okazała się wyższa o około 1000 K, a parametry spektroskopowe dramatycznie się zmieniły.

Narodziny układu symbiotycznego

WOH G64 ujawniła nowe oblicze. Zamiast supernowej, chłodny nadolbrzym zamienił się w tak zwaną gwiazdę symbiotyczną – układ podwójny, którego głównym elementem stał się teraz żółty hiperolbrzym. Ma on niemal o połowę mniejsze rozmiary niż w fazie czerwonego nadolbrzyma, a towarzyszy mu mniejsza, niebieska gwiazda, kilkukrotnie masywniejsza i gorętsza od Słońca.

Wizja artystyczna dwóch twarzy gwiazdy WOH G64: czerwony superolbrzym od momentu odkrycia w latach 1980. do 2013 roku i żółty hiperolbrzym z gorącym niebieskim towarzyszem od roku 2014.
Wizja artystyczna dwóch twarzy gwiazdy WOH G64: czerwony superolbrzym od momentu odkrycia w latach 1980. do 2013 roku  i żółty hiperolbrzym z gorącym niebieskim towarzyszem od roku 2014. Obraz stworzony z pomocą AI. Źródło: Patryk Iwanek/OGLE

Co wywołało tak radykalną przemianę?

Analizując ewolucję na żywo, astronomowie biorą pod uwagę dwa scenariusze:

  1. Faza wspólnej otoczki: Prawdopodobnie masywniejsza gwiazda pochłonęła swojego kompana w rozszerzającej się otoczce, przez co z zewnątrz układ przypominał pojedynczego nadolbrzyma. Oddziaływania doprowadziły jednak do zrzucenia tych zewnętrznych warstw i ujawnienia wewnętrznego układu dwóch gwiazd.
  2. Potężny wyrzut materii: Alternatywny scenariusz mówi, że żółty hiperolbrzym wcześniej wyrzucił kolosalne ilości materii, która przez wiele lat całkowicie zasłaniała obydwie gwiazdy. Kiedy materia uległa rozproszeniu na początku XXI wieku, układ pokazał nam swoje prawdziwe, podwójne oblicze.

Przyszłość układu: Supernowa czy czarna dziura?

Naukowcy wciąż nie mają pewności, jaki będzie finał WOH G64. Najbardziej realnym scenariuszem jest wybuch żółtego hiperolbrzyma jako supernowej. Nie wyklucza się też opcji, w której cała ta struktura zapadnie się i stworzy czarną dziurę. Bez względu na wynik, dalsze obserwacje będą miały fundamentalne znaczenie dla poszerzenia naszej wiedzy o kosmosie.

Opracowanie:
Agnieszka Nowak

Źródło: Nature Astronomy, doi: 10.1038/s41550-026-02789-7

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Przewijanie do góry