Złapana na gorącym uczynku: Teleskop Webba po raz pierwszy odnajduje gwiazdę tuż przed eksplozją
Międzynarodowy zespół naukowców po raz pierwszy w historii z powodzeniem wykorzystał archiwalne zdjęcia z Kosmicznego Teleskopu Jamesa Webba (JWST), aby zidentyfikować konkretną gwiazdę na chwilę przed tym, jak eksplodowała jako supernowa. Obiekt znajdował się w galaktyce NGC 1637, a jego unikalny skład chemiczny całkowicie zaskoczył astrofizyków.

Do tej pory astronomowie badający supernowe musieli polegać niemal wyłącznie na archiwalnych zdjęciach z teleskopów optycznych (takich jak zasłużony teleskop Hubble’a), aby odnaleźć gwiazdę-progenitora, zanim doszło do jej grawitacyjnego kolapsu. Tym razem, analizując eksplozję skatalogowaną jako SN 2025pht, naukowcy postanowili przeszukać potężne archiwum danych w podczerwieni zebranych już wcześniej przez Webba.
Czerwony nadolbrzym ukryty w gęstym pyle
Sukces okazał się spektakularny. Dokładnie w miejscu, w którym obecnie jaśnieje potężna supernowa, na starszych zdjęciach z JWST odnaleziono pojedynczą gwiazdę – masywnego czerwonego nadolbrzyma. Był to olbrzymi obiekt znajdujący się na samym końcu swojej ewolucji, przygotowujący się do spektakularnej śmierci.
– Czekaliśmy na ten moment od samego początku trwania misji – aż supernowa wybuchnie w galaktyce, którą Webb zdążył już wcześniej dokładnie zbadać – komentują z entuzjazmem autorzy publikacji, która ukazała się 23 lutego na łamach prestiżowego The Astrophysical Journal Letters.
To, co najbardziej przykuło uwagę badaczy, to niesamowicie czerwony odcień gwiazdy. Wskazywał on na to, że progenitor przed eksplozją odrzucił gigantyczne ilości materii, tworząc wokół siebie gęsty kokon pyłu. Ta powłoka blokowała niemal całkowicie krótsze fale światła widzialnego, stając się przezroczysta dopiero dla podczerwonego wzroku Webba. Aswin Suresh z Northwestern University, współautor badań, podkreśla: – To najbardziej czerwony, najbardziej zapylony nadolbrzym, jakiego kiedykolwiek widzieliśmy w roli protoplasty supernowej.
Węglowa zagadka zmienia modele astrochemiczne
Samo odnalezienie gwiazdy przed eksplozją to tylko połowa sukcesu, stanowiąca dowód na niesamowite możliwości obserwatorium. Prawdziwa naukowa niespodzianka nadeszła po analizie składu otaczającego ją pyłu. Standardowe modele ewolucji gwiazd zakładają, że czerwone nadolbrzymy bogate w tlen powinny produkować na późnym etapie życia pył zbudowany głównie z krzemianów (przypominających ziemski piasek).
Tymczasem zaawansowane symulacje komputerowe, zasilone precyzyjnymi danymi z Webba, wykazały jednoznacznie, że otoczka wokół gwiazdy w NGC 1637 była niezwykle bogata w węgiel. To odkrycie zmusza astrofizyków do gruntownej rewizji naszych teorii o tym, jak najbardziej masywne gwiazdy syntetyzują i pozbywają się ciężkich pierwiastków tuż przed swoim ostatecznym kolapsem.
Dlaczego to odkrycie jest tak ważne?
Możliwość zbadania gwiazdy bezpośrednio przed jej kosmiczną śmiercią jest dla astronomów jak odnalezienie czarnej skrzynki przed katastrofą lotniczą. Dzięki bezprecedensowej czułości Webba w podczerwieni naukowcy mogą teraz nie tylko śledzić same eksplozje, ale dokładnie analizować chemiczne i fizyczne warunki panujące w ekstremalnych środowiskach gwiezdnych, które do nich doprowadziły.
Galaktyka NGC 1637 po raz kolejny udowodniła, że Wszechświat skrywa przed nami niespodzianki, które wymykają się klasycznym równaniom. Zespół badawczy już teraz rozpoczął skanowanie kolejnych archiwów JWST w poszukiwaniu innych, ekstremalnie zapylonych czerwonych nadolbrzymów, które mogą stać się zarzewiem przyszłych kosmicznych fajerwerków. Oczy Webba wciąż patrzą, a my dopiero zaczynamy rozumieć to, co widzą.
Źródła informacji
- The Astrophysical Journal Letters – „The Type II SN 2025pht in NGC 1637: A Red Supergiant with Carbon-rich Circumstellar Dust as the First JWST Detection of a Supernova Progenitor Star”,
- Astrobiology Web / ESA Press Release – „Astrochemistry: JWST Locates Supernova Progenitor Was Surrounded By Carbon-rich Dust”.
Opracowanie: Agnieszka Nowak


