Po zakończeniu kluczowej fazy kalibracji instrumentów, zespół naukowy misji NASA PUNCH (Polarimeter to Unify the Corona and Heliosphere) udostępnił pełne wyniki pierwszych obserwacji heliosfery. Choć pierwsze testowe obrazy dotarły do nas w grudniu 2025 r., dopiero teraz astronomowie zaprezentowali kompleksowe mapy, które po raz pierwszy pokazują w czasie rzeczywistym, jak turbulentne struktury korony słonecznej przekształcają się w jednolity wiatr słoneczny.

Przełom w obrazowaniu heliosfery: Światło rozproszone kluczem do sukcesu
Do tej pory nasza wiedza o wietrze słonecznym opierała się głównie na pomiarach punktowych (tzw. in-situ) wykonywanych przez sondy takie jak Parker Solar Probe. Choć dostarczały one cennych danych o gęstości i polu magnetycznym, brakowało nam szerszego kontekstu – obrazu, który pokazałby, jak pakiety plazmy podróżują i ewoluują w drodze z powierzchni Słońca w głąb Układu Słonecznego.
Misja PUNCH, składająca się z konstelacji czterech małych satelitów (SmallSats), wypełniła tę lukę. Wykorzystując technikę polarymetrii obrazowej, satelity te rejestrują światło słoneczne rozproszone na elektronach wiatru słonecznego (rozproszenie Thomsona). Dane zaprezentowane na przełomie stycznia i lutego 2026 roku ujawniają, że wiatr słoneczny nie jest gładkim, jednorodnym strumieniem, lecz składa się z gigantycznych, skomplikowanych struktur magnetycznych przypominających kosmiczne warkocze. Struktury te zachowują swoją spójność znacznie dłużej, niż przewidywały to modele, co ma kluczowe znaczenie dla prognozowania pogody kosmicznej.
Dlaczego luty 2026 jest kluczowy dla fizyki Słońca?
Publikacja tych wyników zbiega się z okresem intensywnej aktywności naszej gwiazdy w ramach 25. cyklu słonecznego. Dzięki synchronizacji danych z PUNCH oraz europejskiej misji Solar Orbiter, naukowcy po raz pierwszy mogli prześledzić pojedynczy podmuch wiatru słonecznego od momentu jego narodzin w zewnętrznej koronie, aż do momentu, gdy staje się on w pełni rozwiniętym strumieniem heliosferycznym.
W publikacji, która trafiła do serwisów naukowych w ostatnich dniach, badacze podkreślają, że nowo odkryte turbulencje działają jak naturalne pułapki dla wysokoenergetycznych cząstek promieniowania kosmicznego. Zrozumienie tego mechanizmu jest kluczowe dla bezpieczeństwa astronautów misji Artemis III, ponieważ pozwala lepiej prognozować natężenie promieniowania w przestrzeni międzyplanetarnej.
Nowa era prognozowania pogody kosmicznej: Ochrona infrastruktury
Znaczenie danych z lutego 2026 roku wykracza poza czystą naukę. Inżynierowie z branży telekomunikacyjnej analizują mapy z PUNCH, aby dostosować systemy ochrony satelitów Starlink oraz planowanych konstelacji europejskich. Precyzyjne określenie, gdzie wiatr słoneczny staje się turbulentny, pozwala na wcześniejsze ostrzeganie przed indukowanymi prądami geomagnetycznymi (GIC), które stanowią realne zagrożenie dla transformatorów energetycznych na Ziemi.
Dla portalu Horyzont Kosmosu to odkrycie to kolejny dowód na to, że nasza gwiazda wciąż potrafi nas zaskoczyć. Dzięki misji PUNCH heliosfera staje się przewidywalnym środowiskiem, w którym ludzkość uczy się bezpiecznie operować.
Źródła informacji:
- NASA.gov: „PUNCH Mission Data Release: Mapping the Solar Wind”
- ESA.int: „Solar Orbiter and PUNCH: Multi-point observations of the solar wind”
Opracowanie: Agnieszka Nowak
